niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział 8 : Sprowadzić Łowców



//Jednorazowa zmiana narracji//

Sebastian Christopher Shaw był dyrektorem w Dark High od przeszło dwudziestu lat. Kiedy zdecydował się na objęcie tej posady, jego poprzednik co prawda ostrzegał go przed duchami i upiorami, które rzekomo miały nawiedzać to miejsce, lecz on nigdy nie wierzył w te bajeczki. Shaw zawsze uważał się za człowieka poważnego, którego nienaganna opinia nie mogła zostać zszargana wiarą w takie zabobony. Był poważnym urzędnikiem państwowym, a przynajmniej za takiego się miał. Sądził, że dawno już wyrośl z historii o duchach i zjawach czy też innych monstrach. .. Przez te dwadzieścia lat, przez które piastował urząd dyrektora, w D.H. nie wydarzyło się nic, co mogłoby go skłonić do uwierzenia w opowiastki opisywane przez swojego poprzednika, dyrektora Collsona. Niestety ostatnie wydarzenia skutecznie zmąciły spokój panujący w Dark już od dawna i sprawiły, że i on zaczął wierzyć, iż coś jest na rzeczy. Chociaż Shaw zapłacił prokuratorowi, z którym znał się jeszcze z czasów studenckich, za umorzenie śledztwa w sprawie śmierci Lydii Williams i wmówienie jej rodzinie, iż dziewczyna popełniła samobójstwo, nie załatwiło to sprawy całkowicie...  Uczniowie nadal poszeptywali między sobą. Nie chcieli zapomnieć, tak jak zapomniał Shaw. Jakby tego było mało, teraz jeszcze ta wiadomość na ścianie Ósmego Domu... Zarówno dyrektor, jaki i nauczyciele, a także niektórzy wychowankowie D.H. byli świadomi tego, że coś się święci.
- Chyba zdajesz sobie sprawę, że musimy coś zrobić, Sebastianie - ozwał się Darcy, opiekun Domu Artystów, mierząc ponaglającym spojrzeniem swojego podstarzałego już przełożonego, który siedział teraz na przeciwko niego przy owalnym stole w pokoju nauczycielskim. Po prawej i lewej obu panów zasiadali pozostali nauczyciele.
- Wiem, Johnatanie, wiem - mruknął Shaw, poprawiając swoje okulary połówki, które zsuwały się nieustannie z jego haczykowatego nosa. - Pytanie brzmi "co zrobić"?
- Już ci mówiłem, Shaw - wtrącił ostrym głosem Weckmann, łypiąc na niego spode łba.
- Haroldzie, nie możemy sprowadzić Łowców... Jeszcze za wcześnie - zaprotestowała łagodnie Jane Greeny, opiekunka Domu Poliglotów. Mimo swojego młodego wieku to właśnie jej dyrektor Shaw postanowił powierzyć rolę wychowawcy.- Poczekajmy na rozwój wypadków...
- Jeśli będziemy zwlekać i dojdzie do kolejnego zabójstwa czy ataku, już nie uda nam się tak łatwo pozbyć dziennikarzy i glin. Imię szkoły zostanie zszargane, a my nie możemy dopuścić do skandalu! - powiedział swym tubalnym głosem trener Turner, opiekun Sportowców.
- Dobrze, już dobrze... - westchnął ciężko Shaw, przeczesując dłonią swoje czarne, przyprószone siwizną włosy. - Johnatanie, zadzwoń jeszcze dziś po Morganów. Niech przyjadą - zwrócił się do Darcy'iego z pewną nutą rezygnacji w głosie. Dyrektor chciał zrobić wszystko, byleby tylko obeszło się bez Łowców. Mogliby oni zakłócić funkcjonowanie szkoły, wprowadzić zbędne zamieszanie... A przecież tego nie chciał. Jeszcze tego brakowało, by jacyś obcy panoszyli się po jego szkole i może jeszcze próbowali rozstawiać go po kątach.
- Zrobię to jak tylko wrócę do Internatu - obiecał Darcy, na którego twarzy wyraźnie malował się triumf. - Morganowie wytropią wszystkich mutantów, którzy się tu kręcą, bo wierzę, iż takich osobników mamy więcej niż jednego w naszych szeregach - powiedział, a jego chłodne oczy błysnęły złowrogo. - Alexander i Claire wszystkim się zajmą - zapewnił pewny siebie. Rodzeństwo Morganów zaliczało się do najbardziej profesjonalnych i najbardziej cenionych w świecie podziemnym Tropicieli. Alex i Claire stanowili duet. Zawsze na akcje wyruszali razem. I zawsze dopinali swego.
- Ale na jakie stanowisko ich osadzimy? - spytała nauczycielka biologii, profesor Revinis.
- To nie stanowi problemu, Daphne - ozwał się sędziwy mężczyzna, uczący w tej szkole historii od przeszło trzydziestu lat. - Alexowi mógłbym odstąpić stanowisko opiekuna w moim Domu. Ja i tak myślałem o jakimś urlopie zdrowotnym, bo ta dzieciarnia mnie wykańcza. A co się tyczy jego siostry... W sumie i tak pan szukał drugiej nauczycielki angielskiego, gdyż doszły mnie słuchy, że pani Terinny nie wyrabia się już czasowo - zwrócił się do dyrektora.
- No tak, no tak… - westchnął ciężko Shaw.
- W takim razie wszystko ustalone - klasnął w dłonie Darcy. – Przyjadą i wybiją całą tą pod ludzką hołotę, a Dark High odzyska dobre imię.

 Nimfadora Rosengard ^^^

14 komentarzy:

  1. Jejciu, nie mogę doczekać się już dziewiątki : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie sobie weszłam na pulpit nawigacyjny bloggera i tutaj wyskakuje mi że u cb jest rozdział, to ja pędem klikam i co? Dupa maryni, net mi się wyłączył! Ale już jest O.K.
    No więc tak, rozdział bardzo fajny. Przynajmniej wiemy co się święci. Niechaj lepiej zgraja Dimitriego ma się na baczności. I oczywiście nasza Nimfadora też się pilnuje bo nie daj Boże coś ci łowcy jej zrobią...
    No, podsumowując bardzo fajny rozdział.
    Pozdrawiam i czekam na nexta ^_^
    Elfik Elen
    PS. Zapraszam na mojego nowego bloga. Prowadzę go na innym koncie na którym nazywam się Elfik JoWita. Oto link do bloga: http://akademiadlautalentowanejmlodziezyy.blogspot.com/
    Pierwszy rozdział już się pisze, więc... może pojawi się wcześniej niż powinien... :* Jeszcze raz pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki krótki ?!?!?! Ale fajny. Czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O boziu...!
    Mam nadzieje ,że nic nie stanie sie głównej bohaterce o_O

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jest bardzo fajny! A nawet powiem/napiszę więcej, jest extra!! Sprowadzą łowców? Coś czarno to widzę... Teraz pewnie wampirki i Nim będą musieli się ukrywać. Ale na pewno coś fajnego wymyślą i dalej będą działać ;) Przynajmniej tak sądzę... Dobra to czekam na następny rozdział! :*
    Ps. Wcześniej komentowałam pod nazwą "Sophie xx"

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny rozdział .
    wszystko chyba zły obrót obejmie :0

    OdpowiedzUsuń
  7. Achh jak zwykle świetnie. Fajnie zrobiłaś to że nauczyciele też wiedzą a raczej wiedzą o nadludzkiej rasie człowieka. :D
    Czekam na nexta :3

    Alex xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Super ! Czkam na nn :* Furt Sword

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje! Mam zaszczyt nominować Cie do Liebster Award!
    Więcej informacji znajdziesz na http://upadla-i-lowcy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale co! Oni wybiją też i Nim, Tristina, Dimitriego i tą laske! Nie! Nie! Nie mogą!
    Świetny rozdział :*
    Buziaki:*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeju :O Mam nadzieję, że nic się nie stanie głównym bohaterom :>
    Jeden z łowców w Domu Historyków ?? Uuu... będzie ciekawie :P
    a Pani Terinny Domu Artystów?? Nie pamiętam dokładnie :(
    Mysle, że dadzą sb rade :> To moja Nadzieja <3
    Pozdrawiam i czekam na NEXT!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze, to ta rozmowa mnie nie zaciekawiła... Wybacz, nic nadzwyczajnego. Idę czytać dalej, bo tam na pewno coś sie wydarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ohh jacy źli ci nauczyciele :3 Może Łowcy nie będą, aż tak straszni jak mówią. Idę czytać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Och nie! Tylko nie Łowcy...
    No ale cóż.
    Lecę czytać dalej
    C.E

    OdpowiedzUsuń