wtorek, 25 lutego 2014
Nowy rozdział
Przepraszam, że tyle nic nie dodaję, ale postaram się coś wstawić za max. dwa dni ;) Ogólny zarys rozdziału już mam w głowię, muszę to tylko spisać ;) Zapewniam, że będzie się działo :D
czwartek, 20 lutego 2014
Rozdział 1 : Dark High
Po kilku godzinach
jazdy z mojego rodzinnego Greevit Falls, tata w końcu zatrzymał samochód
na parkingu przed dwupiętrowym, dziewiętnastowiecznym budynkiem z
czerwonej cegły, wzniesionym między drzewami lasu, otaczającego szkołę.
Był to budynek internatu, jeden z siedmiu, gdyż cała społeczność
uczniowska Dark High była podzielona na: umysły ścisłe, humanistów,
sportowców, istnych filozofów, miłośników historii, poliglotów i
artystów, do których po rozmowie kwalifikacyjnej i mnie włączono. Każda z
tych grup mieszkała w osobnym domostwie.
-
Uśmiechnij się – poprosiła mama, obejmując mnie ramieniem. – Tu jest
naprawdę pięknie. Zobaczysz, wkrótce pokochasz to miejsce – zapewniła.
- Oczywiście – mruknęłam bez entuzjazmu.
-
Oj, Nim, nie narzekaj – powiedział tata, wyciągając moje walizki z
bagażnika auta. – Od dziecka kochałaś rysować, a to miejsce pozwoli ci
rozwijać swoje umiejętności. Czyż nie tego chciałaś?
- Tak, ale mogłam rozwijać je w naszym mieście.
-
Obiecaj, że będziesz często dzwonić albo pisać, albo i dzwonić i pisać –
rozkazała z ciepłym uśmiechem mama, ignorując moją drobną uwagę.
- Spokojnie, jeszcze dziś wieczorem będziecie po mnie jechać – odparłam, posyłając im ironiczny uśmieszek.
Prolog
Mam na imię Nimfadora, Nimfadora Rosengard. Pierwszego
kwietnia skończyłam siedemnaście lat. Tak, mam urodziny w Prima Aprilis.
Czy to dziwne? Zresztą, może to właśnie dlatego jestem takim wybrykiem
natury… Bo widzicie…
Niektórzy mogliby nazwać mnie wyjątkową. Ja jednak wiem, że po prostu jestem dziwna, inna.
Słucha mnie ogień, szanuje woda, powietrze oddało mi się we
władanie, a nad ziemią objęłam panowanie. Innymi słowy - kontroluję
żywioły.
Nie wiem, jak to wytłumaczyć, nie mam pojęcia, skąd bierze
się owa moc. Po prostu jest częścią mnie. Moi rodzice o niczym nie
wiedzą, ale powoli zaczęli dostrzegać, że wokół mnie dzieją się dziwne
rzeczy. Może właśnie dlatego postanowili wysłać swoją jedyną córkę do
Dark High, elitarnej szkoły z internatem na południu kraju. Oczywiście,
oficjalny powód to moje dobro.
„Poznasz wielu nowych ludzi” – mówili. „Otworzysz się na świat” – mówili.
Ale czy ktoś pytał mnie, czego ja chcę? Nie. Jak zwykle.
No, ale cóż… Będę musiała jakoś przetrwać. Trochę poszperałam w necie w
poszukiwaniu jakichś informacji o tej szkole i dokopałam się do starych
artykułów prasowych.
Dark High to niezwykłe miejsce. Od początku istnienia tej
szkoły, czyli od 1897 roku, do teraz miało tam miejsce wiele
niewyjaśnionych zdarzeń, zabójstw, zaginięć. Do dziś nikt nie rozwiązał
zagadki tajemniczych ataków na uczniów z 1965 roku i tego, że ich ciała
zostały opróżnione z krwi. Tłumaczono to atakami zwierząt, ale ile w tym
prawdy? Czy zwierzę, nawet dzikie, byłoby zdolne do czegoś takiego?
Nikt też nie wie, co się stało z nijakimi Edgarem i Yvanne Berissami,
rodzeństwem, które zaginęło już pierwszego dnia pobytu w D.H.. Od 1994
roku nie pojawiła się o nich żadna informacja. Zupełnie jakby rozpłynęli
się w powietrzu.
Cóż… Wychodzi na to, że cokolwiek by się tam nie działo, na pewno nie będę się nudzić.
NIMFADORA ROSENGARD ^^^
Beta: Mary-Ann
--------------------------------------------
Cześć! Co sądzicie? Mam nadzieję, że prolog zachęcił was do czytania kolejnych rozdziałów, które niebawem się pojawią. Każdego, kto przeczytał to, proszę, by zostawił komentarz :) To dla mnie bardzo ważne <3 Pozdrawiam ^^^
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)